W dniu 2009-12-17 w Galerii Brama opublikowano: Krzysztof Iwin - Obgryzanie [2009] akryl,, płyta, 30x40 cm. Z ramą drewnianą
Jan
30
W dniu 2009-12-17 w Galerii Brama opublikowano: Krzysztof Iwin - Obgryzanie [2009] akryl,, płyta, 30x40 cm. Z ramą drewnianą
Jan
30
W dniu 2009-12-27 w Galerii Brama opublikowano: Krzysztof Iwin - Bez tytułu [2009] gwasz,tempera,tusz,, karton, 13x13 cm. w roboczym passe partout
Jan
30
W dniu 2010-01-01 w Galerii Brama opublikowano: Krzysztof Iwin - Łzy [2009] akryl,gwasz,, karton, 50x70 cm.
Jan
30
W dniu 2010-01-04 w Galerii Brama opublikowano: Krzysztof Iwin - Przytulanka [2010] akryl,, płótno, 40x40 cm. W prostej ramie drewnianej.cena: 1400 złSprzedaż prowadzi Galeria Sztuki GLAZA EXPO DESIGN
ul. Długi Targ 20/21, 80-828 Gdańsk
tel. +58 301 47 65
email: barbara.glaza@gmail.pl
Galeria czynna: od 30 września do 1 maja: poniedzi
Jan
30
W dniu 2010-01-23 w Galerii Brama opublikowano: Krzysztof Iwin - Mara [2010] olej,, płótno, 140x81 cm. Dostępny po wyschnięciu. Bez ramy
Jan
30
W dniu 2010-01-30 w Galerii Brama opublikowano: Krzysztof Iwin - Obiadek [2010] olej,, płótno, 30x30 cm. Bez ramy
Jan
30
Z laską w dłoni poszedłem do kuchni i zabrałem pusty worek. Do zmierzchu została ledwie godzina, ale wciąż miałem dość czasu, by zejść do wsi i odebrać cotygodniowe zakupy. W domu znalazłem tylko kilka jajek i mały kawałek sera z Hrabstwa.
Dwa dni wcześniej stracharz wyruszył na południe, by rozprawić się z boginem. Z irytacją pomyślałem, że już drugi raz w tym miesiącu mój mistrz udał się do pracy beze mnie. Za każdym razem powtarzał, że to rutynowa sprawa, nic, czego nie oglądałem wcześniej podczas terminu; lepiej, bym został w domu, ćwiczył łacinę i nadganiał naukę. Nie protestowałem, ale nie byłem zadowolony. Bo widzicie, podejrzewałem, że miał też inny powód – próbował mnie chronić.
Pod koniec lata czarownice z Pendle wezwały na świat Złego, ucieleśnienie mroku, Diab[...]
Jan
30
Nowej świeckiej tradycji musi stać się zadość, tym bardziej, że to
tradycja opierająca się na inicjatywie oddolnej, spontanicznej,
antyintelektualnej i hedonistycznej :).
Kraków na Was czeka, Lokator na Was czeka, my na Was czekamy (komitet organizacyjny: trio rozrywkowe Urbi, Orbi et Kosi) - nie wahajcie się więc, przyjeżdżajcie, pijcie, bawcie się, niech przyszłe pokolenia mają o czym plotkować!
A więc - Kraków, 23 stycznia, Lokator start godz. 18:00 (a kto wyjdzie przed świtem - ten kiep!).
Szczegóły i zapisy nieformalne, nieobowiązkowe. Uwaga! Organizatorzy nie zapewniają noclegów, cateringu ani nudnych punktów programu.
Jan
30
Zapraszamy do udziału w organizowanym wespół z Domem Wydawniczym Rebis konkursie. Do rozlosowania 10 egzemplarzy Ognia na wschodzie, pierwszego tomu trylogii Wojownik Rzymu, którego autorem jest Harry Sidebottom. Aby wziąć udział w losowaniu wystarczy odpowiedzieć na trzy pytania:
1. Kim z zawodu jest autor powieści?
2. Jakich innych cykli, których akcja dzieje się w rzymskich realiach, jest wydawcą Rebis?
3. Wymień przynajmniej jeden tytuł wydany w 2009 roku, którego bohaterowie są na wskroś antyczni? Oczywiście nie mogą to być książki już wymienione w odpowiedzi na punkt 2.
Na odpowiedzi zatytułowane: Wojownik, czekamy do 26 stycznia pod adresem ebola@fahrenheit.net.pl (odpowiedzi bez tego tematu, bez danych adresowych uczestnika konkursu oraz wysłane na inny adres wylądują w koszu).
Jan
30
– Co tam masz? Kamienie czy co?
Było mroźne zimowe popołudnie, gdzieś koło trzeciej. Mały okrągły człowieczek z trudem wyciągnął z taksówki niebieski, mocno wyświechtany marynarski worek, a następnie postawił go na chodniku.
– Niezupełnie – odpowiedział szczupły jasnowłosy chłopiec w cienkiej kurtce i zadrżał z zimna.
– I pewnie parę cegieł na dodatek? – wysapał mężczyzna, unosząc brwi i sięgając do kieszeni po pieniądze. Chłopiec uśmiechnął się grzecznie, kuląc się na wietrze. Mimo wczesnej pory, świeciły już latarnie. Kierowca opuścił zaparowaną szybę okna tylko na tyle, żeby w szparze zmieściła się jego dłoń wyciągnięta po banknoty. Nie miał zamiaru wysiadać, było na to o wiele za zimno. Ten wiatr wiał prosto z Syberii.
– Dzięk[...]
Jan
30
Królobójcy to sensacyjna, z pasją napisana historia życia i śmierci 26-ciu carów i imperatorów rosyjskich. Krew leje się strumieniami; wymyślne, zwyrodniałe metody uśmiercania kolejnych monarchów przeplatają się w tym dziele z opisami ich nie mniej oryginalnych obyczajów seksualnych.
Na kim naprawdę skończyła się dynastia Romanowów; ilu kochanków miała Katarzyna II; kto został pochowany w cesarskim grobowcu zamiast Aleksandra I; dlaczego Iwan Groźny i Piotr Wielki zamordowali swoich synów; dlaczego Mikołaj I popełnił samobójstwo; czy Mikołaj II był rodowitym Niemcem?
To tylko kilka z dziesiątków pytań, na które znajdujemy odpowiedź w książce. Możemy tu także przeczytać wstrząsający opis zamordowania przez Czeka w Jekaterynburgu ostatniego imperatora Wszechrosji wraz z całą rodziną. Autor bowiem w kilkadziesiąt lat po napisaniu książki[...](MG)
Jan
30
Bitwa o Dumę zakończyła się porażką Imperium, ale Stenwold Maker ze swymi sprzymierzeńcami powstrzymał osy jedynie na chwilę. Nie udało mu się zapobiec wojnie, która w ciągu kilku tygodni ogarnęła całe Niziny. Pierwszą przeszkodą na drodze żołnierzy imperialnych będzie Tark.
Druga część Imperium Czerni i Złota obfituje w zagadki i zaskakujące rozstrzygnięcia. Kto pragnie pożogi owadziego świata? Czego boi się nieustraszony i niepodzielny władca os? Kim jest tajemnicza tytułowa ważka, śledząca majora Thalryka niczym anioł śmierci? I jak zakończy się kolejna konfrontacja Thalryka ze Stenwoldem?
Adrian Tchaikovsky wciąga nas w swój świat wyobraźni, kusząc tajemnymi przedmiotami o niezwykłej mocy, historią miłosną Stenwolda i młodziutkiej Adrianny czy wreszcie opowieściami o ostatecznym pojedynku Tynisy w Felyalu i kolaboracji zniewol[...](Rebis)
Jan
30
Co zaginęło, zostanie odnalezione… Waszyngton. Harvardzki specjalista od symboliki, Robert Langdon na prośbę swego przyjaciela i mentora, Petera Solomona, ma wygłosić wykład na Kapitolu. Kiedy dociera na miejsce, okazuje się, że na wieczór nie zaplanowano żadnego odczytu, a po chwili na środku rotundy odkryte zostaje makabryczne znalezisko, niepokojąco naznaczone pięcioma tajemniczymi symbolami. Jego przesłanie jest dla Langdona oczywiste – to zaproszenie do dawno zaginionego świata skrywającego ezoteryczną mądrość. Kiedy okazuje się, że Peter Solomon, filantrop i prominentny członek loży masońskiej, został porwany, Langdon wie, że istnieje tylko jeden sposób, by ocalić przyjaciela: przyjąć tajemnicze zaproszenie i udać się tam, gdzie zaprowadzą go zaszyfrowane wskazówki. A poprowadzą go podziemnymi korytarzami do tajemnych ko[...](Albatros)
Jan
30
Dlaczego wizerunki na monetach przedstawiane są z profilu, zaś portrety na banknotach przedstawia się en face?
(ANDREW LACK)
Gdy będziecie w Wielkiej Brytanii, przyjrzyjcie się drobnym, które macie w kieszeni, a zauważycie, że twarz królowej, która widnieje na wszystkich monetach, od pensów po funty, wszędzie ukazana jest z profilu. Gdy jednak przejrzycie banknoty w portfelu, nie zobaczycie tam ani jednego profilu. Na banknotach umieszcza się wyłącznie portrety królowej, które artyści sporządzili en face. Z niewielkimi wyjątkami prawidłowość ta występuje również w innych krajach: profil na monetach i portret en face na banknotach. Skąd ta różnica? Mówiąc pokrótce, choć artyści na ogół wolą portrety en face, trudności techniczne rzeźbienia w metalu sprawiają, że sporządzenie rozpoznawalnego wizerunku en face na monecie jest bardzo trudne[...]
Jan
30
Pierwsze zderzenie z rosyjską rzeczywistością nastąpiło w chwili, kiedy tuż po przylocie filmowaliśmy Dworzec Leningradzki, na który niegdyś przyjechał Jasieński. Podszedł do nas wówczas uzbrojony patrol wojskowy i stanowczo zabronił wykonywania jakichkolwiek zdjęć oraz w ogóle przebywania na terenie dworca, grożąc utratą sprzętu i zatrzymaniem. Jakim zatrzymaniem? – uśmiechnęliśmy się szeroko: „My druzja, iz Polszy”. „Kakije wy druzja?” – spojrzał na nas pogardliwie patrol: „Wy szpiony iz NATO”. W ten oto sposób zostaliśmy oskarżeni o szpiegostwo szybciej niż Jasieński, on czekał na to osiem lat, my – zaledwie parę godzin...
Niemniej jednak z mniejszym lub większym szczęściem kontynuowaliśmy pracę nad filmem i wędrówkę śladami nasz[...]